sobota, 4 sierpnia 2018

44.

Dni zlewają się w całość, ciężko mi odróżnić środek tygodnia od niedzieli:) Ale w tym całym zabieganiu znalazłam czas na szydełko.

W lipcu zrobiłam lalki dla dwóch siostrzyczek. Powstały one w innych odcieniach różu i niebieskiego. Sweterki i czapeczki można zdejmować i zakładać do woli, natomiast spódniczki są połączone z laleczką na stałe. Mam w planach opracowanie wersji zdejmowalnej ale z braku czasu i złego samopoczucia, będzie musiało to poczekać:)

Córa nie dawała mi żyć, za każdym razem gdy żegnała się z lalką robioną na zamówienie, płakała i wołała, że ona też chce lalę. Nie mogłam dłużej patrzeć na jej smutne oczka, więc zaraz po siostrzyczkach powstała kolejna lala, tym razem w innych kolorach. Włosy również zostały dopasowane kolorystycznie do całego ubioru lali:)


4 komentarze: